Mało kto wie, że w czasie Powstania, dokładnie w środku miasta Powstańcy zorganizowali tajną, prowizoryczną elektrownię i wytwórnię broni. Zorganizowaną dosłownie z niczego konkretnego i tylko dzięki genialnym umysłom żołnierzy. Elektorwnia polowa działała w tym miejscu, tj na Hożej 51 aż do 9 listopada 1944, czyli jeszcze po upadku Powstania i w okresie wyludnienia Warszawy. Wcześniej, dzięki bohaterstwie i zmysłom inżynieryjnym, elektrownia polowa zaopatrywała w prąd szpital Dzieciątka Jezus i radiostacje.
W literaturze dotyczącej Powstania jest stosunkowo mało informacji na temat Jajczarni (a, nazwa pochodzi od znajdującego się w tym miejscy wcześniej Związku Spółdzielni Mleczarskich i Jajczarskich) chociaż jej wkład w walkę i ratowanie życia ludzi jest nieoceniony.
Ostatnim żyjącym żołnierzem działającym na terenie Jajczarni był por. inż. Tadeusz Baczyński, ps. Damian (zm w 2013 r), krzewiciel pamięci o elektrowni polowej w centrum Warszawy.
Elektrowni nigdy nie zdobytej przez Niemców.
abbDSC_8863 DSC_8853 DSC_8860