Kiedy jeszcze Wola była wsią, dzisiejsze osiedle było gminą Czyste, w 1888 roku rozpoczęła produkcję gazownia. Usytuowana na dróżce między kościołem a torami prowadzącymi do kolei warszawsko-wiedeńskiej. Z czasem droga przy kościele dostała nazwę ulicy Kościelnej a dróżka przy której wybudowano gazownię – Dworskiej. Dzisiaj te dwie ulice do Bema i Kasprzaka.

Gaz pozyskiwany był z węgla. Robotnicy gazowni byli najliczniej zatrudnianą grupą w okolicy. Nawet fabryka Lilpopa i Rau nie mogła się równać. W ogóle Wola fabrykami i zakładami stała. Robotniczy charakter dzielnicy można znaleźć właśnie tu, na Kasprzaka – zwiedzając zabudowania gazowni; albo na Bema, przy torach. Tam jest Lilpop & Rau.

Niemcy nie zniszczyli zabudowań gazowni. Przetrwały one wojnę, stalinizm, komunizm i czas.. W czasie Powstania zginęli pracownicy gazowni, ale kilkunastoosobowa grupa ukrywająca się w piwnicach kamieniczek należących do pracowników – przetrwała. Ich relacje przekazywane już w trzecim pokoleniu można odnaleźć w Muzeum Powstania. Ja znam osobiście historię mojej cioci, której ojciec i młodsza siostra wyszli dopiero do marszu do obozu w Pruszkowie. Niemcy zapomnieli być może o jednej piwnicy.. być może czegoś nie dopatrzyli. Nie rzucili granatu i nie rozstrzelali tamtych ludzi. Na wskutek epidemii tyfusu w obozie zarówno cioteczny dziadek jak i siostra ciotki zmarli. Pochowani są na cmentarzu Wolskim.

Losy pozostałych rodzin związanych z gazownią na Woli toczyły się różnie. Niektórzy wracali do miejsca pracy, inni nigdy nie zjawili się ponownie w Warszawie. Gazownia wróciła do produkcji już w 1945 roku i zakończyła produkcję gazu z węgla w 1970 roku. Dzisiaj mieszczą się na jej terenie biura spółki Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.

W następnym wpisie opublikuję ciekawostki z muzeum.

aaaaDSC_7731 DSC_7718 DSC_7728 DSC_7735 DSC_7737 DSC_7741 DSC_7742 DSC_7772 DSC_7775 DSC_7784 DSC_7808 DSC_7818 DSC_7842 DSC_7843 DSC_7917