Nowogrodzka 14 od ponad siedmiu lat stoi w zupełnym centrum stolicy i otoczona domami po obu stronach odchodzi w zapomnienie nieodwiedzana, pozostawiona sobie samej. Kamienica z XIX wieku o mrocznej historii z 1890 roku. Historii morderstwa namiętności.

Piękna, niespełna trzydziestoletnia młoda kobieta. Aktorka u szczytu kariery. Maria Wisnowska, aktorka teatru dramatycznego była marzeniem wielu mężczyzn. Maria korzystała ze swojej pozycji oraz urody uwodząc i spotykając się z kawalerami (i nie tylko) ze śmietanki towarzyskiej stolicy.

Jednym z nich był sześć lat od niej młodszy młody oficer armii carskiej Aleksandr Barteniew. Zakochany po uszy, chorobliwie zazdrosny młodzieniec starał się zapewnić Marii wszystko czego zapragnie. Wbrew woli ojca poprosił kobietę o rękę i udostępnił mieszkanie przy Nowogrodzkiej 14. Maria nie przestała widywać się z innymi mężczyznami, wielokrotnie upokarzała młodzieńca. Kłótnie młodych kochanków były dość słynne.

Pewnego wieczora 30 czerwca pokłócili się po raz ostatni. W nocy w kamienicy rozległ się strzał. Oficer zastrzelił swoją kochankę w jej mieszkaniu. Zbrodnia namiętności zazwyczaj kończyła się inaczej. Strzał zabójczy, a później samobójczy. Podczas przesłuchania Aleksandra nawet pozostawiono samego z pisoletem, by mógł je popełnić, ale młodzieniec tego nie zrobił. Został skazany na 8 lat ciężkich robót, ale wpływy ojca doprowadziły do szybkiego ułaskawienia oficera.

Maria Wisnowska zmarła w wieku 29 lat. Jej grób można odnaleźć na Powązkach Starych. Barteniew żył jeszcze ponad 40 lat. Nigdy się nie ożenił.

*(historią zainteresował mnie Pan Berezowski na wczorajszym spacerze po Śródmieściu. Szczegóły historii opowiada program MIEJSCA PRZEKLĘTE (TVP Info)

aDSC_3176 DSC_2465 DSC_3153 DSC_3159 DSC_3162 DSC_3171 DSC_3175 DSC_3185