Tuż obok Wileńskiej 9/11 stoi kamienica pod numerem trzynastym. Dziewiętnastowieczna oficyna zrzeszała przedwojennych artystów. W malowniczej praskiej okolicy, tuż obok trasy pierwszego w Warszawie tramwaju konnego dawniej tętniło życie. Dzisiaj zostały jedynie tramwajowe ślady oraz wspomnienia ludzi. Dotarcie do zajezdni nie było trudne i w kolejnych wpisach pokażę to niestety już otynkowane na żółto, ale w dalszym ciągu klimatyczne miejsce.

Losy tej kamienicy to właściwie rozkwit Pragi. Artyści, głównie aktorzy z Teatru Polskiego stali się wizytówką Wileńskiej 13. Obecnie stowarzyszenie „Qzmianom” stara się zrewitalizować lokal 41. Mieściła się tam dawniej biblioteka dla dzieci. Praga jak już było mówione, jeszcze w czasie działań wojennych zajęta została przez Rosjan. Kiedy Niemcy dożynali lewobrzeżną Warszawę, na prawy brzegu rozlokowywali się Sowieci. Na rogu Wileńskiej i Targowej kamienicę zajęło NKWD. Ambasada przejęła dom numer 13.

Kiedy dookoła szalała wojna, w sowieckiej enklawie zaczęły dziać się coraz straszliwsze rzeczy. Wileńska 2/4, obecnie zarząd PKP Nieruchomości stało się pierwszą siedzibą generała Sierowa. Wymordował on tak wielu Polaków..
Do dzisiaj najstarsi Prażanie opowiadają o katowniach znajdujących się na osi Wileńska/Jagiellońska. Ambasada ZSRR przy Wileńskiej 13 była ponurym epizodem tego artystycznego domu sprzed wojny.

Dzisiaj umiera jak jej sąsiadki.

h l q t z