Znów się czas zatrzymał i znów na Pradze. Tym razem trafiliśmy na przedwojenną ulicę Brukową, a dzisiejszą Okrzei 5. Osiedle czterech kamienic tworzących studnię sąsiaduje z tyłami katowni przy Sierakowskiego (dawnej Namiestnikowskiej). Pozostaje mieć nadzieję, że kamienica mieszkalna stykająca się z katownią tłumiła wszelkie odgłosy, a do Brukowej już nic nie dochodziło. Ludzie tutaj żyją spokojnie. Spółdzielnia zadbała o płotki i ławki pomiędzy zatrzymanymi w czasie od czasów okupacji kamienicami. Wchodząc tam ma się wrażenie, że za bramą ciągnie się bruk, a samochody nie jeżdżą. Że po drugiej stronie na rogu Krowiej nadal istnieje słynna kamienica, która obecnie niby w remoncie – jest już zupełnie martwa. Że budynek 200 metrów dalej to nie jest katownia NKWD UB, a Dom Studenta Żydowskiego, a z klatki schodowej wyjdzie ubrana w piękny kapelusz młoda dama. Tam jest tak cicho i tylu starszych ludzi.. Niedawno spotkałam na podwórzach Pawiej i Dzielnej Pana Waldemara, który mieszka w kamienicy – jednej z niewielu ocalałych z getta – od 1934 roku. Tacy ludzie jeszcze żyją. Pewnie na dawnej Brukowej również jest ich kilkoro.

DSC_6586 DSC_6613 DSC_6615 DSC_6630 DSC_6638