Śródmiejska klasyka. Pośród kamienic czynszowych na Hożej i przylegających do niej od strony północnej czynszówek mamy ten mały domek dla lalek nazywany też domkiem baby jagi. Wystarczy wejść w bramę by zobaczyć tę małą kamieniczkę przyklejoną do wielkiej. Ta wielka to kamienica Abrahama Szajnberga, wybudowana pod koniec XIX wieku. Ta malutka powstała w 1910 roku jako malutki zakładzik farbiarski Majewskiego. Wraz z kamienicą Szajnberga przetrwały wojnę i bombardowania. Przetrwały komunizm. To maleństwo na pewno było łakomym kąskiem dla komunistów. Takie warszawskie, śliczne, świadczące o mieszczańskiej naturze miasta cacko. Dziwne, że nie zburzyli.

Dzisiaj w tym budynku mieszczą się kancelarie adwokackie. Dom Szajnberga przeszedł remont. Wszystko idzie ku dobremu.