Nim wrzucę artykuł o mokotowskich kamienicach oficerskich, „wpadło” mi dziś zupełnie przypadkiem to. Ile to razy przechodziliście lub przejeżdżaliście koło tej kamienicy? Dziesiątki? Dziesiątki tysięcy? Stoi pomiędzy dworcem centralnym a stacją metra Centrum. Stoi pośrodku ścisłego Śródmieścia. Do niedawna była zupełnie opuszczona. Dzisiaj zaczyna budzić się do życia. Mówię o Al Jerozolimskich 57

Niestety czasowo jej front zasłania okropna reklama. Nim reklama została zawieszona widać było ponurą fasadę i ponurą historię. Do końca lat 90 przez kilkadziesiąt lat znajdował się tu szpital dziecięcy Omega. Sama kamienica powstała w 1913 roku według projektu Artura Gurneya. Przetrwała bombardowania i Powstanie. Przetrwała stalinowskie pozbawianie kamienic zabytkowej elewacji. Jest szczególna, tajemnicza i cicha. Z okien widać przedwojenną Warszawę oraz Pałac Kultury i Złote Tarasy. Trzeba zdecydować, którym oknem chce się patrzeć na świat. Z jeszcze innych okien widać mur i stare okiennice ze strychu. Tak stare i kruche, jakby żywcem przeniosły się z okresu okupacji.

Dzisiaj jest tam Escape Room osadzony w realiach starego szpitala oraz klub i pracownie artystyczne. Kamienica nie umrze. Choć szpital dziecięcy nie powróci.

DSC_2271 DSC_2278 DSC_2284 DSC_2286 DSC_2297 DSC_2299 DSC_2303 DSC_2315