Długie lata unikała, Starego Miasta jako czegoś nieautentycznego, odbudowanego, wtórnego. Kamienice, które dumnie prezentują swoją fasadę oraz wnętrze z tego obszaru są wzorowane na oryginalnych, ale czy historia jest jak duch w kamieniu czy bardziej jak duch który płynie między domami i między ludźmi? Powoli zaczynam wierzyć, że Stare Miasto właśnie poprzez tak bolesną i tragiczną historię właśnie jest przykładem drugim.

Kamienica przy Nowomiejskiej 11 przetrwała bombardowania można rzec zataczając się i wisząc na włosku. Jej ściany ledwo stały, ale stały. Na nietkniętych fundamentach odbudowano jej pierwotną formę. Dzisiaj jest uroczą, wąską kamieniczką prezentującą styl sprzed wieków i chociaż nie ominęło jej Powstanie, Niemcy, piekło ognia i bomb – jest tak jak inne w okolicy: taka sama jak dawniej. Chociaż nie ta sama.
DSC_1741 DSC_1748 DSC_1756 DSC_1759 DSC_1760 DSC_1765 DSC_1775